Pojawia się poczucie winy i myśl, że może coś zostało przeoczone, że można było zareagować wcześniej, inaczej, lepiej. Wielu rodziców waha się, bo skierowanie dziecka do terapii brzmi jak przyznanie się do porażki albo ostateczność, której bardzo chcieliby uniknąć. A przecież to nie jest akt poddania się, lecz próba ratowania relacji, zdrowia i życia młodego człowieka.
W tle tych rozterek jest też zwykły, ludzki strach – przed oceną innych, przed etykietą, przed nieznanym. I jednocześnie cicha nadzieja, że to jeszcze nie ten moment, że „samo przejdzie”. Właśnie dlatego bardzo ważne jest, by na to pytanie spojrzeć nie jak na wyrok, ale jak na szansę na zatrzymanie się i danie dziecku realnej pomocy, zanim problemy urosną ponad jego siły.
Takie reakcje są zrozumiałe – wielu rodziców bierze na siebie odpowiedzialność za zagubienie i wybory młodego człowieka. Jednak w pewnym momencie najważniejsze stają się inne pytania: „Co dalej?”, „Jak mogę pomóc?”, „Jak uratować swoje dziecko?” (Pisula i Rola, 2010).
Często nastolatek nie dopuszcza do siebie świadomości problemu. Działają mechanizmy obronne, które sprawiają, że zaprzecza, minimalizuje albo nie widzi zagrożenia. Wtedy to na rodzicu spoczywa obowiązek przejęcia inicjatywy. Decyzja o skierowaniu do ośrodka, choć niezwykle trudna i bolesna, bywa czasami konieczna i daje realną szansę na powrót do równowagi (Rowe, 2010).
Uzależnienia u dzieci i nastolatków nie są zjawiskiem nowym, ale dziś mają zupełnie inną twarz niż jeszcze kilka lat temu. Coraz młodsze dzieci sięgają po alkohol, marihuanę, napoje energetyczne (nie zapominajmy o nich) czy inne substancje, a równie często uciekają w świat telefonu, gier, internetu czy pornografii. To niepokojące, bo – jak pokazują badania młodzieży, m.in. ESPAD – z każdym kolejnym rokiem przybywa uczniów, którzy zaczynają eksperymentować już w szkole podstawowej (Hibell i wsp., 2019).
Dlaczego młodzież uzależnia się szybciej niż dorośli?
Młodzież wciąga się w nałogi szybciej niż dorośli – i to jest fakt, który wielu rodziców przeraża. Ich mózg dopiero się rozwija, bo przecież to jeszcze „plac budowy”, na którym emocje często wyprzedzają rozsądek. Młody człowiek nie zawsze potrafi przewidzieć konsekwencje ani zatrzymać się w porę, nawet jeśli bardzo chce. Dlatego to, co zaczyna się z ciekawości, potrzeby ulgi albo dopasowania do innych, może szybko wymknąć się spod kontroli. To nie słabość ani zła wola – to etap rozwoju, w którym młodzi szczególnie potrzebują uważności, wsparcia i obecności dorosłych. Obszary odpowiedzialne za kontrolę impulsów i przewidywanie konsekwencji nie są jeszcze w pełni ukształtowane (Steinberg, 2014; Spear, 2018). Dlatego to, co dla dorosłego jest ostrzeżeniem, dla nastolatka może być tylko chwilową pokusą. Chwytają nagrodę tu i teraz… i łatwo wpadają w pułapkę uzależnienia.
Do tego dochodzą emocje, które burzą spokój i rozum – lęk, nuda, presja rówieśników, poczucie, że muszą „pasować do grupy”. Wszystko to sprawia, że eksperymenty z alkoholem, narkotykami, dopalaczami czy ekranem telefonu mogą wymknąć się spod kontroli szybciej, niż ktokolwiek się spodziewa. Jako rodzic patrzysz i czujesz bezradność: próbujesz rozmawiać, tłumaczyć, ostrzegać, a czasem dziecko po prostu nie widzi granicy między zabawą a wciąganiem się w nałóg. I wtedy rodzi się pytanie, które ściska serce: Co mogę zrobić, żeby je ochronić, zanim będzie za późno? (Steinberg, 2014).
Młodzi ludzie:
- Szybko reagują na przyjemności – to, co dla dorosłego jest chwilową zabawą, dla nastolatka może stać się pułapką (Steinberg, 2014).
- Trudniej powstrzymują się od ryzyka – impulsy są silniejsze niż rozsądek (Spear, 2018).
- Silniej odczuwają stres i chcą go natychmiast „wyłączyć” – presja w szkole, kłopoty w domu, konflikty z rówieśnikami – wszystko to przytłacza młodych ludzi (Hibell i wsp., 2019).
Badania, m.in. w ramach Adolescent Brain Cognitive Development (ABCD) Study, pokazują, że mózg nastolatków wciąż się rozwija, dlatego młodzi ludzie szybciej wpadają w nałogi niż dorośli (Spear, 2018). Dlatego ważna jest wczesna reakcja i wsparcie.
Pierwszy poziom alarmu: zmiana zachowania
Często rodzice zauważają, że coś się zmienia, ale tłumaczą to „buntem”, „lenistwem” czy naturalnym dojrzewaniem. Jednak nagłe lub powolne zmiany w zachowaniu mogą być pierwszym sygnałem, że dziecko zaczyna mieć problemy. Może stać się bardziej wycofane, drażliwe, tracić zainteresowanie tym, co wcześniej lubiło, albo nagle zmieniać znajomych i zwyczaje. To moment, kiedy warto uważnie obserwować, rozmawiać i nie ignorować sygnałów – wczesna reakcja może uchronić przed poważniejszymi problemami (Ostaszewski, 2010).
Za takimi zmianami często kryje się samotność, lęk albo poczucie, że nikt naprawdę nie widzi i nie rozumie tego, co dzieje się w środku. Dla dziecka nawet drobne gesty uważności, spokojna rozmowa czy szczere zainteresowanie mogą być sygnałem, że nie jest z tym wszystkim samo i że może bezpiecznie poprosić o pomoc.
Najczęstsze sygnały ostrzegawcze:
- Izolowanie się od rodziny – u nastolatka uzależnionego izolowanie się od rodziny, zamykanie w pokoju i unikanie rozmów to częsty sygnał, że dzieje się coś niepokojącego. Nie chodzi tu tylko o zwykłą potrzebę prywatności typową dla wieku dorastania, ale o wyraźne wycofywanie się z relacji z bliskimi (Pisula i Rola, 2010).
- Zmiana kręgu znajomych, których rodzic nie zna – młody człowiek przestaje spotykać się z dotychczasowymi kolegami i koleżankami, a zamiast tego wybiera nowe osoby, o których nie chce mówić w domu (Hibell i wsp., 2019). Na pytania rodziców odpowiada krótko lub wymijająco, czasem reaguje złością albo irytacją. Ukrywa, kim są jego nowi znajomi, gdzie się spotykają i co razem robią. Nowa grupa staje się dla niego bardzo ważna, bo daje poczucie akceptacji i przynależności. Jednocześnie relacje z rodziną schodzą na dalszy plan. Rodzice mają coraz mniejszą wiedzę o życiu dziecka i tracą z nim codzienny kontakt.
- Wahania nastroju – emocje potrafią zmieniać się bardzo szybko — od dobrego humoru i pobudzenia do złości, smutku lub apatii, często bez wyraźnego powodu (Steinberg, 2014). Nastolatek może być drażliwy, nerwowy lub agresywny w rozmowach z blisk...
Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów
- 6 wydań czasopisma „Psychologia Dzieci i Młodzieży”
- Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
- Zniżki na konferencje i szkolenia
- ...i wiele więcej!