Pracując na co dzień z klientami w gabinecie i przedszkolu, obserwuję, jak szybko rozwijający się świat technologii wpływa na życie dzieci i młodzieży. Smartfony, media społecznościowe, sztuczna inteligencja – wszystko to daje młodym ludziom ogromne możliwości, ale też wystawia ich na ryzyko kontaktu z treściami, na które nie są emocjonalnie lub poznawczo gotowi. Często to, co trafia do młodych odbiorców online, dzieje się szybciej, niż dorośli zdążą to zauważyć – i znacznie wcześniej, niż jesteśmy gotowi na to jako rodzice, psycholodzy czy terapeuci.