Stanisław Kleczewski twierdził, że w życiu chodzi o to, by słowa ludzi łączyły, a nie odtrącały, by je „słuchający mile przyjmowali”. Idea inkluzywności języka ma swoje źródło w etyce słowa rozumianej jako dobro w stosunkach między ludźmi. Dotyczy komunikacji opartej na empatii, szacunku do rozmówcy i życzliwości wobec niego, a także na dążności do porozumienia bez użycia siły.